
Wycieczka 420km, łącznie 6h. Temperatura < 15st C.
Dnia 2008-09-13 odbyłem podróż w Góry Świętokrzyskie, konkretnie do Nowej Słupii. Liczyłem na piękne widoki oraz górskie, kręte drogi. Niestety pogoda była brzydka, górki niskie a zakrętów jak na lekarstwo..
Trasa:
Warszawa -> Radom siódemką, potem na dziewiątkę w kierunku Rudnika. Za Rudnikiem skręt w drogę numer 42 do Starachowic. Tam skręt w lewo na 756 i do Nowej Słupii. Rynek wyglądał obiecująco, ale niestety policja blokowała wjazd i chyba szykowała się jakaś impreza - wolałem uciekać. Za Nową Słupią skręciłem na drogę 753 do Kielc i w Woli Jachowej wyjechałem na drogę 74. Tuż przed Kielcami jest objazd drogą 73 w kierunku siódemki, co pozwala ominąć korek w centrum. Dalej już siódemką do Janek.
Zużycie paliwa do Nowej Słupii wyszło 5.8l/100km. Jechałem normalnym tempem, bo trochę padało. W drodze powrotnej musiałem mocno przycisnąć, ponieważ miałem tylko 1h 40min na dojazd z Kielc do Warszawy (170km). Udało się ;-) Siódemka była w miarę pusta więc przelotówka oscylowała wokół 180km/h ze szczytem 212 (licznikowe!).
Wycieczka, mimo niespełnionych oczekiwań bardzo mi się podobała. Miałem okazję porównać w boju poprzedni motocykl z nowym przy takiej samej długości trasy i pogodzie. Nowy jest dużo lepszy - nie zamarzłem na kość i dojechałem znacznie szybciej. Nie byłem tak bardzo jak poprzednio zmęczony hałasem, tyłek też znacznie mniej ucierpiał. Zatrzymałem się tylko dwa razy a nie jak poprzednio co 100km.
Utwierdziłem się w przekonaniu, że dokonałem prawidłowego wyboru motocykla.
Oto kilka zdjęć, które wykonałem:

